gwiazdek

Donald Trump strzela przeciwko Madonnie - i nazywa ją obrzydliwym

Anonim

Rondo trwa

Każdy, kto publicznie krytykuje Donalda Trumpa, musi spodziewać się przynajmniej tak ostrej reakcji. Obecnie na liście przebojów amerykańskiego prezydenta: gwiazda pop Madonna (58, "Rebel Heart"). Trump znalazł ostre słowa w telewizyjnym wywiadzie dla Fox News: "Szczerze mówiąc, ona jest obrzydliwa", strzelił do popowej divy. I dalej: "Wydaje mi się, że bardzo się skrzywdziła, zaszkodziła temu wszystkiemu."

Trump reaguje na krytykę Madonny podczas "Marszu kobiet na Waszyngton". W płonącej przemowie wokalistka skrytykowała różne plany nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych, ale postrzeliła wyrokiem coś poza celem. Madonna powiedziała, że ​​"dużo myślała o wysadzeniu Białego Domu".

Konsekwencje nie będą długo czekać

Chociaż Madonna wyjaśniła stosunkowo szybko po demonstracji, została źle zrozumiana i nie chciała wzywać do przemocy, ale już ma pierwsze konsekwencje. Na przykład Newt Gingrich, 73, znany przedstawiciel Partii Republikańskiej, publicznie wezwał już do uwięzienia Madonny. Ponadto gwiazda jest "częścią wzmacniającego połączenia faszyzmu", przeciwko któremu USA musiałyby się chronić.

I nie tylko to: stacja radiowa w Teksasie zabraniała Madonnie z jego list odtwarzania. Jak donosi amerykański portal muzyczny "Billboard", wszystkie utwory Divy zostały zakazane w radiostacji "HITS 105". Ale nadawca dał jasno do zrozumienia, że ​​nie jest to krok polityczny, ale patriotyczny.