Royals

Nadchodzi Donald Trump, Królowa pije, a Catherine musi ją uratować

Anonim

Brytyjska rave: Duchess Catherine i jej delikatna misja Trumpa

Prawie żaden temat nie stanowi obecnie większego problemu dla Brytyjczyków niż zaplanowana wizyta państwowa nowego prezydenta USA Donalda Trumpa. Wielu uważa, że ​​Trump nie powinien być przyjmowany z całą pompą królewskiego domu po kontrowersyjnym zakazie wjazdu.

Catherine musi ponownie wydobyć węgiel królewski z politycznego ognia. Tylko dzięki doskonałej uroku ofensywnej księżnej Cambridge można uratować nadchodzącą wizytę stanu nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych w Wielkiej Brytanii. Burza oburzenia szaleje w Krainie Jej Królewskiej Mości, że Donald Trump ze wszystkich ludzi ma zostać objęty królewską ceremonią w Zamku Windsor. A jest prawie dwa miliony Brytyjczyków, którzy podpisali petycję wzywającą do rozładowania pana i pani Trump.

Dlaczego królowa zaprosiła nawet kontrowersyjnego nowego człowieka w Białym Domu? Odpowiedzi są jasne: "Ponieważ musi!" W przeciwieństwie do prezydenta Niemiec czy francuskiego prezydenta brytyjski monarcha nie jest organem politycznym zgodnie z konstytucją, lecz jedynie przedstawicielem państwa. I może faktycznie nie ma opinii politycznej lub osobistej, nie mówiąc już o publicznym wyrażaniu tego!

Krytyczna europejska premier Theresa May może w ten sposób legalnie wykorzystać starą królową do swoich politycznych interesów politycznych. I zrobiłem to! Tylko Brexit, który zagroził Zjednoczonemu Królestwu możliwym oddzieleniem Szkocji w swoim istnieniu, teraz nadal królewski tłusty teatr z Donaldem Trumpem.

Dla Elżbiety II jest to niegrzeczny nowicjusz bez manier i dyplomatycznych splotów. A jego obecna żona Melania w oczach królowej najwyżej kalkomanię Pierwszej Damy, USA naprawdę by zarobiły.

Elisabeth II nie wolno trzymać się z daleka. Eko-następca Charles, który uwolnił się od wrogo nastawionego do środowiska amerykańskiego prezydenta, byłby kolejnym materiałem wybuchowym. Więc Kate musi odejść. Jako wyznawana przez siebie fanka i zwykli obywatele Stanów Zjednoczonych, nie będzie dla niej zbyt trudnym, aby uzyskać przyjemną, powierzchowną rozmowę z Trumpami. Książę William pomoże jej. Jest jednak wysoce nieprawdopodobne, aby odbyła się prywatna wizyta u królewskich dzieci, podobnie jak u prezydenta Obamy. Ponieważ podobał ci się Windsors!

A więc - z jego następcą - Royal Business jak zwykle. Ładny, przyjazny, profesjonalny. A potem mówi bardzo, bardzo szybko: "Do widzenia, panie prezydencie"

Z królewskimi pozdrowieniami