gwiazdek

Donald Trump znalazł swoją pierwszą gwiazdę

Anonim

Inauguracja ceremonia

Kto potrzebuje prawdziwych celebrytów, kiedy jest "największą gwiazdą na świecie"? Jako taki, przynajmniej Tom Barrack, organizator uroczystości inauguracyjnych Donalda Trumpa (70), wyznacza wyznaczonego prezydenta USA. Trump nie chciał być otoczony przez wszystkie wielkie gwiazdy, jak to było w przypadku inauguracji Baracka Obamy. Przynajmniej Caitlyn Jenner (67) będzie obecna, jak donosi magazyn "Us Weekly".

To ostatnio brzmiało zupełnie inaczej niż Trumps. "Niezliczone gwiazdy" miały wziąć udział w ceremonii, jak wyjaśnił w wywiadzie dla The New York Times. Ale jak dotąd żaden Jenner nie obiecał większej gwiazdy. Podczas gdy Beyoncé i Kelly Clarkson pojawili się w Obamie, między innymi Trump będzie The Rockettes, Mormon Tabernacle Choir i zapowiadająca się piosenkarka Jackie Evancho. Nawet od kilku jego wybitnych zwolenników, takich jak Sylvester Stallone czy Clint Eastwood, najwyraźniej nikt jeszcze nie obiecał. Inauguracja odbędzie się 20 stycznia.

Dla niektórych może to być zaskakujące, że transgender Jenner, który występuje o prawa społeczności LGBTQ, będzie obecny - Trump musiał walczyć, zwłaszcza podczas kampanii wyborczej, często z zarzutami rasizmu i seksizmu. Jenner, republikanin, rozmawiał już z Trumpem, a nie z Hillary Clinton. W wywiadzie udzielonym w czerwcu 2016 r. Jenner powiedziała, że ​​widzi Trumpa jako adwokata dla kobiet, który zachowuje się tak, jakby był za społecznością LGBTQ.