gwiazdek

Wszyscy kochają Joachima "Jogi" Löwa

Anonim

"Czasami wydaje mi się, że trochę zbyt zakryty"

Joachim "Jogi" Löw jest obecnie jednym z mężczyzn o największym seksapilu w tym kraju. Trener reprezentacji Niemiec jest człowiekiem o charyzmie i stylu, ale nie w pełni rozumie szum wokół jego osoby. "Czasami wydaje mi się, że jest trochę przesadzone, na przykład, gdy nazywam się ikoną stylu", mówi w wywiadzie dla RTL.

W 2006 r. Jogi został trenerem reprezentacji narodowej i to wszystko zmieniło, od tego czasu nosi niemal wyłącznie odzież firmową, pojawia się pewnie i otrzymuje jedną reklamę po drugiej. A Jogi Löw jest bardzo popularnym gościem na imprezach celebrytów: "W ogóle nie lubię takich imprez i rzadko to robię" - mówi Jogi.

Prywatnie wszystko pozostało takie samo. Daniela Löw była kobietą u jego boku od 35 lat. W wieku 17 lat poznali się i od 1986 r. Są małżeństwem. Para nie ma dzieci. Daniela Löw rzadko widuje się u boku Jogiego, ponieważ unika zwiastuna. Nawet na stadionie idzie tylko do wybranych gier. Jest również tą, która przechwytuje listy miłosne fanów Yogi. W przeciwnym razie istnieje niewiele informacji na temat prywatnego życia Löws. W 1996 r. Jogi powiedział kiedyś w wywiadzie: "W domu moja żona musi zrobić wszystko, co ma związek z technologią - zaczyna się od programowania nagrywarki wideo i innych rzeczy, ponieważ nie mam pojęcia" - powiedział trener.

Jersey dla Rihanny

Odwrotna strona sławy: Jogi Löw stał się również celem paparazzi ze względu na jego pozycję jako trenera narodowego: "Tak, to jest jakoś zrozumiałe, ze względu na moją pracę, ponieważ jestem w oglądzie publicznym, tak właśnie jest i że trzeba umieć żyć Mam na sobie duży płaszcz ". Są jednak momenty, kiedy irytują go fotografowie: "Jeśli chcesz leżeć na plaży i mieć spokój, to ci przeszkadza, jeśli ciągle jesteś śledzony przez fotografów, to jest to dla mnie, ale dużo jeszcze gorzej dla moich przyjaciół i rodziny. "

Nawet gwiazdy takie jak piosenkarka Amy MacDonald uważają naszego jogina za seksownego. A gwiazda pop Rihanna była nawet trochę nieśmiała, gdy spotykała się z trenerem. "Twoja drużyna odwiedziła mnie na moim koncercie", mówi z zakłopotaniem. "Miałem okazję poznać ich trochę, a także dali mi koszulkę". "Ach, naprawdę dali ci koszulkę?", Odpowiada Jogi i uśmiecha się.

Źródło obrazu: dpa / Reuters