inny

Wszyscy zakochują się w kaczce "Robbie marries on Catalina Island"

Anonim

autor: Jessica Mazur

Tak właśnie zrobił: w sobotę wieczorem Robbie Williams dał swojemu przyjacielowi Ayda Field skinienie głową w swojej posiadłości na Mulholland Drive, podczas gdy helikoptery paparazzi krążyły nad głową. Wspaniały romans z Hollywood.

Dwie rzeczy naprawdę mnie zadziwiły: 1. Dziesiątki reporterów i fotografów wpadły na kaczkę "Robbie żonaty na Catalina Island" i udały się na wyspę u wybrzeży LA z łodziami i helikopterami. 2. Olbrzymi wir w amerykańskich mediach po ślubie. Jeśli chodzi o wyspę Catalina, ważne jest, aby wiedzieć, że nie ma mniej odpowiedniego miejsca, w którym celebra ma się ożenić "w małym kręgu", a zwłaszcza "chronić przed publicznym okiem". Z Los Angeles promy kursują na małą wyspę około 30 razy dziennie. Każdy z nich może przyjąć do 500 turystów na jednodniowe lub weekendowe wycieczki na wyspę. A w środku to pan Williams się żeni? Wszystko odbywa się w sobotę w środku lata, kiedy ludzie zwykle przychodzą na przejazdy klapami, żeby się przepełnić? Nie, to jasne! Mimo to reporterzy i paparazzi z całego świata usiedli na molo, czekając na przybycie supergwiazdy i jego narzeczonej. Haha, bardzo jasne: 1-0 dla Williamsa!

Drugą niespodzianką były amerykańskie media, które od lat okradają Robbiego z zimnego ramienia. Ale nie w ten weekend. Nie wiem, czy to dlatego, że Williams zdecydowała się poślubić amerykańską aktorkę, mimo że jest mało znana w Stanach, ale lokalne media są dziś przepełnione. Każdy chce pogratulować Robbie'emu i Ayda, a ręce przewyższają się wzajemnie: "Robbie Williams w końcu znalazł swojego ANIOŁA", na przykład. Gdzie indziej, "Ayda Field: Ona jest JEDNYM" i oczywiście "Robbie Williams celebruje swoją LOVE SUPREME". Wow, chociaż Amerykanie zawsze udają, że nie znają utworów Robbiego Williamsa. Kto wie, może w końcu poradzi sobie z "wielką przerwą".

Po pierwsze, oboje są w podróży poślubnej i wreszcie mają zupełnie inne rzeczy do zrobienia. Tutaj w Stanach w internetowych sklepach bukmacherskich już są zakłady, czy Williams i Field podczas miesiąca miodowego zeznają "mały Robbie". W tej chwili zakłady są 2: 1. Tak więc, Mr. & Mrs. Williams: Nic z LAZY DAYS, nadszedł czas, aby być SILNYM. ;-)

Pozdrowienia z Lalalandu wysyłają Jessica Mazur.