gwiazdek

Alina: Porównanie z Adele to dla mnie duży komplement

Anonim

Debiutancki album "Jedyny"

Ich utwory mają nie tylko dużo osobowości i treści, ale są również prezentowane z ogromnym głosem z gwarancją gęsiej skórki. Niemiecka debiutantka Alina, która robi mały sekret na temat swojej dokładnej daty urodzenia, zadebiutuje w piątek swoim albumem "Die Einzige". W wywiadzie dla agencji prasowej "spot na nowościach", opowiada o prasowym porównaniu z gwiazdą pop Adele (29). Mówi otwarcie o tym, dlaczego ma problem z castingiem "Niemiecki model z najwyższej półki".

Jeszcze przed debiutanckim albumem zdobyłeś wiele awansów. W prasie często nazywacie się "niemiecką Adele". Czy to dla ciebie dobre, czy to porównanie wywiera na ciebie presję?

Alina: Jestem bardzo wdzięczna, że ​​prasa jest zainteresowana moją muzyką. Porównanie Adele, myślę, że nie jest źle - wręcz przeciwnie. To dla mnie wielki komplement w porównaniu do najbardziej udanej piosenkarki popowej naszych czasów, a ja sama jestem jej fanem. Porównywana jest także najbardziej naturalna rzecz na świecie: Adele była nową Amy Winehouse, Mariah Carey, nowa Whitney Houston. Jeśli wolno mi się ustawić, jestem bardziej niż szczęśliwy. Najwięcej nacisku robię sobie, jeśli jestem sobą, jestem bardzo dokładny i miłujący szczegóły i trzymałem moje wodze wszędzie na moim albumie do końca i nie pozostawiłem niczego przypadkowi. Tak chciałem i robiłem to raz za razem - ale to może być dość wyczerpujące.

Spojrzenie na Vitę ujawnia, w rzeczywistości zależy ci na bezpieczeństwie. Ukończyłeś studia licencjackie i spędziłeś dwa lata w Pop Academy w Mannheim. Potem skok do zimnej "muzyki-wody". Jak bardzo ci się to podobało?

Alina: Myślę, że bezpieczeństwo jest względem mnie. Ani nauka humanistyki, ani projektowanie muzyki pop nie były dla mnie gwarancją. Zawsze jednak wiedziałem, że możesz być świetny tylko w czymś, co naprawdę kochasz. Na moim pierwszym kawalerskim filmie poczułem się bardzo zagubiony i nie wiedziałem, dokąd pójść, jak później w Pop Academy. Tam po raz pierwszy zostałem otoczony przez podobnie myślących ludzi, którzy nie chcieli niczego więcej niż robienia muzyki. To było wspaniałe poczucie przynależności. Już w drodze do domu po egzaminie wstępnym w Mannheim poczułem, że to początek czegoś dobrego. Nigdy nie bałam się tworzyć muzyki - ale "muzyka-woda" od czasu do czasu.

Czy twoi rodzice wspierają cię na tej ścieżce, czy raczej chciałbyś, abyś ukończył Pop Academy?

Alina: Moi rodzice są moimi największymi fanami, a ponieważ miałem dobre powody, by zrezygnować i mam już tytuł licencjata, nie martwili się tak naprawdę. Moja matka bardziej obawiała się, że będziemy się spotykać rzadziej, ponieważ Berlin jest tak daleko.

Czy masz plan B, jeśli nie możesz zarobić wystarczająco dużo pieniędzy na życie z muzyką?

Alina: Nie. Myślę, że tak długo, jak myślisz o Planie B, Plan A nie może być właściwie śledzony.

Jej debiutancki album nosi tytuł "The Only One". Jak należy rozumieć tytuł?

Alina: Po napisaniu piosenek na album, uderzyła mnie czerwona nitka w oku: wszystkie teksty powstają w momencie największej intymności i kiedy piszę o czymś, czuję się jakbym był to po prostu mnie z tym. "Jedyny" dokładnie opisuje ten stan bycia sam na sam ze sobą. Również w moich tekstach często mam dwoistość silnych terminów lub olśniewających wieszaków, które mówią coś o mojej słabości: "The Only One", która pozostaje sama na zawsze lub "The Beauty Queen", która kłóci się sama ze sobą. To okazało się podstawową zasadą albumu.

W utworze o tej samej nazwie śpiewasz o tym, że jesteś jedynym, który nie znajduje miłości. Czy jesteś naprawdę (nieszczęśliwy) singlem?

Alina: Jak każdy inny singiel mam dobre i złe fazy. Z jednej strony kocham swoją wolność, az drugiej strony chciałbym dzielić się wszystkim z jedną osobą. Można jednak być w partnerstwie "zsam samotny" i to byłby dla mnie gorszy stan. Dlatego wolę poczekać na wielką miłość i przytulić się do tego czasu z moim kotem.

Ich piosenki świadczą o świetnej otwartości. Nie martwisz się, że staniesz się szczególnie wrażliwy?

Alina: Nie byłoby dla mnie nic gorszego niż bycie nieautentycznym.

W tytule "Królowa piękności" na pewno śpiewasz wiele dziewcząt z duszy. Czy kiedykolwiek zajmowałeś się swoim wyglądem? Jak widzisz w tym kontekście takie programy, jak "Najlepszy model w Niemczech"?

Alina: Nie wszyscy jesteśmy idealni i myślę, że każdy od czasu do czasu walczy. Tak się czuję. Pracuję nad moją własną miłością, ponieważ niestety nie jest to stan stały. Do "GNTM" trudno znaleźć właściwe słowa. Dlaczego zawsze musisz konkurować ze sobą, porównywać lub publicznie oceniać? Każdego dnia widzę na ulicach Berlina tak wiele pięknych dziewczyn, kobiet, mężczyzn i osób transpłciowych. Od małych do wysokich, od ciemnych do jasnych, od cienkich do grubych, młodych i starych, od zwykłych do ekscentrycznych. Widzę tyle piękna i doskonałości we wszystkich tych różnych formach. Tego nie można porównać, a także nie ocenić. Niestety w mediach wciąż jest zbyt mało różnorodności. Przemyślenie już się rozpoczęło - ale wciąż jesteśmy na początku i wiele jeszcze musi się wydarzyć.

Jak ważna jest dla ciebie moda? Czy jest tu piosenkarka, która cię inspiruje?

Alina: Moda i makijaż są dla mnie dodatkiem do muzyki, więcej form do wyrażenia siebie. Lubię podążać za trendami i wypróbowywać nowe rzeczy, ale także polegać na klasycznych elementach. Możesz mieć styl bez względu na swoją torebkę lub rozmiar i myślę, że ważne jest, aby odważyć się na coś. Obecnie podoba mi się styl Dua Lipa - zawsze przypomina mi Sporty Spice i tym samym mojego dzieciństwa. Lana Del Rey nosi piękny makijaż i ma piękne włosy, a ja uwielbiam jej połączenie stylu retro i nowoczesności.

Czy masz muzyczny wzór do naśladowania?

Alina: Oh, mam tak wielu muzyków do uwielbienia: Michael Jackson, Mariah Carey, Amy Winehouse, Lana Del Rey, Prince, Alexandra, Maria Callas, Hildegard Knef, Ray Charles i wielu innych. Ciągle odkrywam nowe. To tak wspaniałe, że nigdy się nie zatrzymuje.

Z którymi artystami chciałbyś współpracować?

Alina: niemieckojęzyczni artyści: Herbert Grönemeyer, książka z obrazkami, Wanda lub Yung Hurn. Na całym świecie: Rick Rubin, Mark Ronson, Lana Del Rey, Dave Grohl, Rufus Wainwright, Stevie Wonder, Mariah Carey, Bruno Mars i wielu innych.

Którą muzykę lubisz słuchać prywatnie?

Alina: Obecnie płyta z Harrym Styles. Przypomina mi moją ulubioną ścieżkę dźwiękową "Lodowe anioły". Mnóstwo grunge pop w późnych latach 90., które lubię. Dla mnie obok "Lust For Life" Lany Del Rey, najsilniejszego albumu popowego roku. Uwielbiam także "Love Hotel" Yunga Hurna i "Erosa" RIN. "Bungalow" Bilderbucha to także arcydzieło dla mnie. A tego, co nigdy nie może być pominięte, są diwy z lat 90. - zwłaszcza Mariah Carey. Obecnie jest to EPka "MTV Unplugged", zwłaszcza utwór "Can not let go", na którym utknąłem!