styl

Alicia Keys krytykuje szał piękno w Hollywood

Anonim

Samo-optymalizacja poprzez makijaż jest tylko częścią celebrytów. Chociaż co jakiś czas pojawia się kilka "nie ma makijażu" -Ruchy, ale z domu, więc prawdopodobnie żadna z pań się nie odważy. Całkiem źle, myśli Alicia Keys (35, "Girl on Fire"). Piosenkarka przemawia publicznie w "Liście Lenny" przeciwko maniem urody. W swoim eseju "Czas odkryć" wyjaśnia, że ​​jest zaniepokojona tym, że "kobiety mówią, że muszą być szczupłe, seksowne, uwodzicielskie i doskonałe".

Bez makijażu

Nie chce już nosić makijażu

Nawet w wieku szkoły podstawowej dziewczęta mają określony ideał piękna. Osobiście nacisk na Keysa był szczególnie zły, gdy pojawiła się publicznie: "Każdy miał coś do powiedzenia". Teraz, mając 35 lat, najwyraźniej nie chce już być pod jego wpływem i przysięga na makijaż: "Nie chcę już więcej się kryć, nie moja twarz, nie mój umysł, nie moja dusza, nic".

Początkiem jej życia wolnego od makijażu była sesja zdjęciowa dla Keys na jej nowy album. Fotograf namawiał ją, żeby robiła zdjęcia zupełnie bez makijażu. Na początku także dla wokalisty R & B nieznana sytuacja: "Natychmiast się zdenerwowałem i poczułem trochę dyskomfortu". Z perspektywy czasu było to właśnie jej kluczowe doświadczenie. "Nigdy nie czułem się silniejszy, mocniejszy, swobodniejszy i piękniejszy".