gwiazdek

Alexander Siddig zarabia mniej na Game of Thrones niż na innych seriach

Anonim

Tylko gwiazdy wytwarzają węgiel

Alexander Siddig (50) zagrał dr. Julian Bashir w "Star Trek: Deep Space Nine", fani seriali znają go głównie jako Dorana Martella z serialu "Gra o tron". Błogosławieństwo było jego rolą "GoT", ale niekoniecznie, jak wyjaśnia w wywiadzie dla "startrek.com".

Oczywiście ludzie na ulicy rozpoznali go i powiedzieli: "O mój Boże, o mój boże, to jest Doran Martell, czy mogę zrobić zdjęcie, co się stanie w przyszłym sezonie?", Wyjaśnia Siddig. Jednocześnie "z punktu widzenia aktora, tak czysto profesjonalnego, nie chcę zbyt długo brać udziału w serialu, a przynajmniej nie, jeśli nie jesteś jednym z głównych aktorów, którzy współtworzyli program, ponieważ twój harmonogram jest zawalony". I nie zasługujesz na tyle, jakbyś tworzył kolejną serię ", ponieważ są Grą o Tron, nie muszą nikogo płacić".

Bez reklamacji od gwiazd

W każdym razie gwiazdy serialu nie mogą narzekać na niskie zarobki. Tylko w czerwcu czasopismo branżowe "Deadline" donosiło, że aktorzy tacy jak Peter Dinklage (Tyrion Lennister), Kit Harington (Jon Snow), Lena Headey (Cersei Lennister), Emilia Clarke (Daenerys Targaryen) i Nikolaj Coster-Waldau (Jaime Lennister) Każdy odcinek nadchodzącego sezonu powinien zarabiać powyżej 500 000 $.

Tymczasem Siddig nie był pewien, jak doszło do końca jego postaci. Mimo, że został zatrudniony na cztery kolejne odcinki, ale pewnego dnia dostał telefon, że jego postać powinna umrzeć na początku następnego sezonu. Coś się stało, po prostu nie wiedział co. Albo twórcy "Game of Thrones" chcieli wyraźnie odróżnić się od wydarzeń w książce, albo prawdopodobnie nie chcieli, aby cała uwaga fanów była dla postaci Siddigs, tak jak spekuluje. Może po prostu "spieprzył" i powiedział "niewłaściwej osobie niewłaściwej osobie".