gwiazdek

Alexander 'Honey' Keen macha drewnianą łyżką - tak zaczął się jego pierwszy program telewizyjny

Anonim

Alexander 'Honey' Keen stoi za piecem

Występy takie jak: "Jestem gwiazdą, wydostanie mnie stąd, The Perfect Celebrity Dinner" i, oczywiście, jako przyjaciel "Honey" Kim Hnizdo (34) na temat "Next Top Model w Niemczech", manewrował na ekranach telewizyjnych. Teraz podjął kolejne wyzwanie telewizyjne: Umiar. Na rozgrzewkę pozwolono mu gotować na stacji podróżnej Sonnenklar.TV i udowodnić sobie. Oczywiście rozmawiano też trochę o rozmowie.

"Kochanie" trzymając się za ręce z Vereną Kerth?

Alexander "Honey" Keen postanowił przygotować curry z kurczaka. Gdy kołysze drewnianą łyżką, opowiada o swoich doświadczeniach za granicą. "Byłem w Australii przez pół roku w wieku 18 lat, a ja podróżowałem po całym świecie przez siedem lat naraz, studiując także za granicą" - mówi Miód - z przymrużeniem oka, "gwiazdą z C, a nie więcej niż Z-celebrytów ".

W Australii był znany nie tylko raz. W styczniu 2017 r. Honey ujawniła się w ekstremalnych warunkach w obozie dżungli RTL: "Straciłem siedem kilo, mój żołądek nadal jest zmniejszony, więc w tej chwili jem tylko małe porcje." Jeśli chodzi o odżywianie, "Miód" polega teraz w dużej mierze na białku. "Po dżungli miałem taką fazę, naprawdę jadłem niezdrowe jedzenie, a teraz uprawiam sport, a odżywianie powraca na szczyt" - mówi. Dlatego też było curry z kurczaka - "z warzywami, ale bez węglowodanów, takich jak ryż".

Sport jest również częścią codziennej rutyny Keena, ponieważ wyszkolony i żylasty model męski musi być, wie: "Trenuję dużo z własną masą ciała, ja też biegam, to dużo zabawy".

Niestety nie wspomniano o jednej rzeczy, o której chcielibyśmy wiedzieć więcej: rzekomo "Kochanie" z byłą dziewczyną Olivera Kahna, Vereną Kerth, trzymającą się za ręce w hotelu w Düsseldorfie. Co jest i co o tym mówi, dowiesz się na wideo.

"Miód" ma duże plany: Działając lekcje u Markusa Majowskiego

Model, prezenter, reporter. Ale to nie wszystko. "W przyszłym tygodniu będę uczył dramatu z Markusem Majowskim we Frankfurcie", Keen był szczęśliwy z powodu zbliżającej się współpracy z byłym kolegą z kolonii w dżungli. Poza tym wkrótce coś się pojawi. Ale w przeciwieństwie do innych byłych obozowiczów, "Miód" nie będzie śpiewał, ale będzie słychać w kawałku techno. W tym samym czasie obiecał: "Śpiewam pod żadnym pozorem".

To ekscytujące, gdy idzie podróż "Kochankami". Nawiasem mówiąc, nie jest tak nazywany przez swoich prawdziwych przyjaciół. Ale: "Podoba mi się nazwa, która stała się marką." Wygląda w ten sposób.