Ludzie

Obiad z ... Till Brönner

Anonim

W Salat i Linguini trębacz rozmawia z redaktorem naczelnym MADAME Petrą Winter o języku jazzu, małych bliznach i wielkiej misji

Współczesny Cygan

Kwiatowe wzory, etniczne nadruki i wyrafinowane przerwy w stylu: dziki wygląd na lato

8 zdjęć

moda

Jako miejsce spotkań w porze lunchu zidentyfikowano Berlin Jazz Café "Grolman". Till Brönner mieszka tuż za rogiem. Restauracja to jego salon. Naprzeciwko znajduje się legendarny klub jazzowy "A-Trane", w którym występują międzynarodowi muzycy.
Brönner kocha ten klub, powie on później, ponieważ jest w kontakcie ze wszystkim, co jest dla niego ważne w jego muzycznym życiu. Bliskość, bezpośredniość dla muzyków jest świetna. A kiedy sam jest na scenie, może wyczuć zapach perfum w pierwszym rzędzie.
Krótko mówiąc, martwię się, ponieważ tabliczka na zewnątrz pokazuje, że dziś jest dzień odpoczynku. Dla zwykłego gościa, ale otworzyłeś kurs. Tuż przed uzgodnionym czasem wchodzi 44-latek z peppy witając pustą, ciemną, wyłożoną panelami jadłodajnię. Zostałem umieszczony w budce z białymi obrusami. "Szef osobiście" wita mnie promiennym uśmiechem. "Cóż za zaszczyt" - i pamiętajcie, gdzie dokładnie widzieliśmy siebie ponad rok temu.
Muzyk, ciemny szczupły garnitur, ciemna koszula, dwa górne guziki otwierają się, trzydniowa broda, najpierw zamawia cappuccino. Rozmawiamy o jego sąsiedztwie, Kantstraße, Savignyplatz w Charlottenburg. "Dla mnie to najbardziej normalny kwartał", mówi.
Jako 20-letni Till Brönner przybył w 1991 roku z Bonn do Berlina. Odkąd ukończył szkołę średnią na Aloisiuskolleg w Bad Godesberg i już jako zawodowiec jako trębacz w RIAS (radio w amerykańskim sektorze) w torbie. Orkiestra powstała po wojnie, ponieważ szybko potrzebowała nowej, nieobciążonej muzyką nazistowską.
"Nigdy naprawdę nie chciałem jechać do Berlina, myślałem, że to strasznie brzydkie" - mówi. "Ale: Dom jest tam, gdzie jest twoja praca. I poznałem ludzi na RIAS, że myślałem, że już nie żyją. To było bardzo nostalgiczne. "
Lubił kontakt ze starym Berlinem Zachodnim, z czasów Güntera Pfitzmanna i Haralda Juhnkesa. "Po otwarciu drzwi RIAS pojawiła się Caterina Valente, Hildegard Knef, Harry Belafonte. Nie mogłem tego srać, "wyjaśnia, kiedy pytam, czy nie było dziwnie pracować razem jako młoda osoba z tylko starszymi kolegami.
Do tej pory Brönner już jako dziecko zdecydował się w latach 80. tworzyć muzykę, której bożki były już martwe lub bardzo stare. Jego pierwszą trąbką była pierwsza komunia chłopca. I szukał z nią instrumentu, który nie wygrywa wśród nastolatków. Ale jako trębacz jesteś szefem. "Trąbka ustawia sygnały, wydaje polecenia, jest najgłośniejszym instrumentem, a trębacz określa styl całego zespołu" - powiedział kiedyś w rozmowie z Claudiusem Seidlem, z którego w roku 2010 wyszła książka "Talking Jazz".

Trąbka ustawia sygnały, wydaje polecenia. Trębacz określa styl zespołu.

Do Brönner

Oczywiście trzeba mieć pewność siebie, aby poradzić sobie z przeciwnościami gatunku muzycznego, które Brönner wybrał dla swojego instrumentu: Jazz. "Jazz ma reputację niepopularnego, przestarzałego i skomplikowanego" - mówi Brönner. Tak więc rodowity Rhinelander stał się od początku misjonarzem swojej gildii. Ponadto stał się jej figurantem, popularnym wśród szerokiej publiczności, wkurzony
od ortodoksyjnych krytyków i fanów hardcore jazzowych. "Praktyka wyzwolenia z zabawy. Staram się, aby moja muzyka była dostępna dla wielu ludzi ", mówi. Na swojej aktualnej płycie "The Movie Album" nagrał kilka popularnych piosenek z filmu "Moon River" od "Breakfast at Tiffany" do "My Heart Will Go On" z "Titanic".
Z drugiej strony: Jednym z jego ulubionych utworów jest nadal "Noc w Tunezji", utwór, który brzmi jak stado dzikich słoni. Co jest dla mnie fascynujące, pytam. "To sztuka jednego z moich młodzieńczych idoli, Dizzy Gillespie. To oznacza jazz i niegodziwość, jak wyobrażałem sobie wtedy jako chłopiec w Bonn, to była dla mnie dżungla, mieszanka muzyki kubańskiej i jazzowej. "

Bibiana Beglau w wywiadzie

Redaktor naczelna MADAME Petra Winter rozmawiała z Bibianą Beglau o marnowaniu siebie, graniu marmurów na scenie i wakacjach

magazyn

Krytyka sztuki na jego łagodniejszej formie jazzu obudziła go. Ona jest bolesnym punktem. "Wiadomo, że tacy pisarze polecają nowych artystów. Szkoda i jest to śmiertelne. Byłoby miło, gdyby krytycy również wprowadzili nowe impulsy i spowiedzieli zamiast je unicestwić. "
Kucharz wkłada głowę do budki i pyta w uroczym dialekcie berlińskim, jeśli jesteśmy głodni. Mógłby przygotować nam to, na co mieliśmy apetyt. Zgadzamy się na sałatkę i linguini z warzywami, kurczakiem i sosem pomidorowym, białym winem i niegazowaną wodą.
Till Brönner odnosi sukcesy dzięki swojemu jazzowi. Jego albumy znajdują się zawsze wśród 30 najlepszych miejsc na liście. Zdobył sześć nagród echo, a nawet został nominowany do nagrody Grammy w 2009 roku. W każdy piątek i niedzielę robi audycję w klasycznym radiu. Daje mu to możliwość łagodnego przyzwyczajenia większej publiczności do jazzu.
"To dla mnie czysty luksus. Mogę grać moją muzykę przez dwie godziny, z kilkoma osobistymi komentarzami pomiędzy. Próbuję połączyć Milesa Davisa z teraźniejszością. "Pytam go, dlaczego jazz jest uważany za elitarny. Trochę mówi: "W rzeczywistości muzyka pochodziła z samego dna, z bawełnianych pól południowych stanów i Nowego Orleanu. Historycznie, jazz był bardzo popularny tylko przez bardzo ograniczony czas. Jeden tańczył do tego - to było w latach 20 i 30. W odpowiedzi kluby w Nowym Jorku zdecydowały, że jazz powinien być zarezerwowany dla prawdziwych mistrzów, a bebop urodził się, co było już rodzajem muzyki artystycznej. Od tego momentu stawało się coraz bardziej nowoczesne, a widownia coraz mniejsza. Awangarda cieszyła się wysoką reputacją przy niskich dochodach. "Śmieje się.
Możesz wyobrazić sobie Till Brönner bardzo dobrze w sali wykładowej. Od pięciu lat jest profesorem Akademii Muzycznej Carla Marii von Weber w Dreźnie. Uczy tam wraz z trębaczem Malte Burba w jazz, rock i pop. Co on, który zaczął grać na trąbce w wieku dziewięciu lat, przynosi swoim studentom, chciałbym to wiedzieć, gdy zbalansujemy liście sałaty z talerza do naszych ust. "Jazz jest jak nauka języka. Wkuwamy słownictwo, bełkocząc, a następnie mówiąc własnymi słowami, co chcemy powiedzieć. "
Jazz żyje od improwizacji. Czy możesz się tego nauczyć? "Improwizacja opiera się na harmonogramie: wiesz, od czego zacząć, gdzie są stacje i dokąd się wybierasz" - wyjaśnia muzyk. "Na tej trasie czasami wpadasz w krzaki, ale zawsze wracasz na tor. Na początku grasz melodię, którą wszyscy znają, unikaj, wracaj. A może kiedyś nie zagrasz już tego. Jazz jest wtedy, gdy tworzysz coś zupełnie nieoczekiwanego na scenie przed publicznością opartą na zaufaniu sobie nawzajem. I za każdym razem brzmi inaczej. "

Jazz jest wtedy, gdy ktoś wymyśla rzeczy, których się uczy na pamięć, krewnych na podstawie znajomej wiedzy.

Do Brönner

Oczywiście wymaga to koncentracji, poświęcenia, intelektu. W końcu jednak uznałby to za niewłaściwe, gdyby trzeba było tłumaczyć muzykę. Powinna raczej przenieść uczucie. Czy jazz dociera do młodych ludzi, chcę wiedzieć. Co się dzieje u młodszego, a co nie, zauważył z wielkim zainteresowaniem, mówi Brönner. "Dzieci nie przerywają w ułamkach sekundy, jeśli nie lubią piosenki w radiu." Szybkość przyjmowania i odrzucania często zadziwia go, ale jest dobrym wskazaniem do komponowania dzisiaj.
Jak muzyk żyje ze statusem gwiazdy? Siedmioletni brat Brönnera, Pino, był jego menadżerem od wielu lat. Jego rodzice przeprowadzili się z Bonn do Berlina, aby częściej widzieć wnuka. "W przeszłości często zasypiałem w sytuacjach, kiedy myślałem, że muzycy muszą mieć dzikie życie. Dziś wiem, że chcę pokoju i szacunku, mam dość dreszczyku emocji. "W rzeczywistości, niewielu kolegów dawno już żyło weganinem i wygodnie, ale starali się wypełnić stereotypy gwiazdy rocka na zewnątrz. "Mężczyźni, którzy się starzeją, mogą być bardziej pod opieką. A dla kobiety może to nie być przyznanie, że nie macie kręgosłupa do opieki.

Break-up songs

15 najlepszych piosenek po rozpadzie

miłość

A miłość? Czy on szuka podobnej lub sprzecznej kobiety? "Typ partnera, którego nie mogłem dzisiaj wyrazić. Jeden podróżuje z tobą, ale może nie być muzykiem i nadal działa świetnie. Oczywiście nie powinien być całkowicie głupi, co robić. "Hildegard Knef, z którym stworzył swój pierwszy solowy album po 20 latach jako producent i kompozytor" 17 Millimeter "w 1999 roku, raz dał mu mądrą radę:" Możesz Nie sprawiaj, że utalentowana osoba jest utalentowana. Ale nieuczciwy człowiek może wyciągnąć utalentowanych na dno morza. Więc uważaj, z kim się otaczasz. "
Tymczasem owijamy delikatnie widelcem makaron wokół widelca, Till Brönner je z apetytem, ​​częściej wkłada sztućce pod rękę, kiedy myśli. Przychodzimy do stylu życia trębacza, aby mówić. Ćwiczy co najmniej godzinę dziennie, mówi. To jak sport o wysokich osiągach: kiedy przestajesz, pogarszasz się natychmiast. W rzeczywistości szkoda, że ​​często jest ostatnią rzeczą, którą robi w ciągu dnia. "To powinna być podstawa. Czasami mówię więcej o tworzeniu muzyki niż o robieniu tego. Nadal jestem małym chłopcem, który chciał tylko tworzyć muzykę. Kiedy jestem na scenie, dobrze się bawię. "
Aby zachować formę, Brönner codziennie ćwiczy mięśnie twarzy i ruchliwość języka. "To brzmi głupio i nudno, ale jest ważne dla interakcji między ciałem a instrumentem." Zawsze nosi kieszonkowe lusterko z nim na joga twarzy. Kiedy pytam, czy język trębacza może zrobić więcej niż zwykli ludzie, śmieje się: "Oczywiście!" A potem waży. Błahostka to dla niego zawodowy trębacz, ale już inny. Wyciąga swoje lustro i pokazuje mi małe blizny na łuku Wenus jego warg, które pochodzą z dekad wciskających ustnik trąbki w usta.
Talerze są wyczyszczone, kucharz pyta, czy mógłby przynieść nam tonka bean crème brulée. Absolutnie muszę tego spróbować, Till Brönner przekonał mnie i zamówił deser z dwoma łyżkami i dwoma espresso.
W zgodzie z nieco nostalgiczną atmosferą jazzowej kawiarni, w której - oczywiście - jazz gra w tle, trębacz mówi, że obecnie sprzedaje więcej płyt winylowych na swoich koncertach. "Choć dla wielu muzyka jest niestety produktem ubocznym. Można je słuchać, prasować, uprawiać sport, prowadzić samochód. "Uważa, że ​​ludzie wolą płyty, ponieważ igła i gramofony zapewniają poczucie ciepła i przywołują dawne czasy. Jakość dźwięku jest w rzeczywistości lepsza. Coraz więcej osób obserwuje Till Brönner trend wycofania się z ciągle nowych "błogosławieństw" technologii. Podsumowuje to dobrze: "Powinniśmy raczej odmówić niż powiedzieć" tak "wszystkiemu - nowemu iWatchowi, tweetowi z Twittera i Gemaile. Tymczasem spotykam więcej osób, które nie robią już pewnych rzeczy. I fascynujemy się tymi ludźmi, którzy żyją całkowicie zgodnie ze swoim gustem. "

Powinniśmy raczej odmówić niż powiedzieć "tak" wszystkiemu - nowy iWatch, głośnik wysokotonowy i Gemaile.

Do Brönner

Co porusza moderatora swojego gatunku, co on planuje na przyszłość? Wszystkie albumy Brillnera zostały napisane niemalże w różnych miastach, w Rio, w Nowym Jorku, w LA. Współpracował z większością gwiazd jazzu i ze śpiewakami takimi jak Annie Lennox, Carla Bruni, Aimee Mann.
"Lubię być nieprzewidywalny, ponieważ nie chcę się nudzić". Dlatego zawsze jeździ na wycieczki. Drugim domem przez jakiś czas był Los Angeles, gdzie spędził pół roku. "Chciałem poznać kilka zachowanych legend jazzu w Los Angeles. W większości tam mieszkają i też nie mogą tam wyjść. "
W panelu kompozytorów usiadł kiedyś obok trzech starszych mężczyzn - okazało się, że to combo retiree było odpowiedzialne za piosenki przewodnie "Love Boat", "Muppet Show" i "Hawaii Five-0" oraz "Mash" ”. "Nostalgia i współczesne życie żyją blisko siebie. To przynosi korzyści muzyce. "
Jest również tournee (trasy koncertowe: tillbroenner.de) ze swoją niedawno założoną orkiestrą Till Brönner i swoistą jazzową rewiunkturą w całym kraju oraz prezentuje osobiste etapy swojej kariery, od swoich początków z Charlie Parkerem w Gymnasium po Johanna Sebastiana Bacha,
"Bardzo autobiograficzne" - mówi. "Wtedy lubię robić zdjęcia. To mnie fascynuje. "W październiku wydał tom portretów przyjaciół i muzyków" Faces of Talent ". Twarze są nie tylko piękne, opowiadają historię. Artysta widzi ścisły związek z muzyką: "Robienie zdjęć oznacza malowanie światłem, ponieważ tworzenie muzyki oznacza malowanie dźwiękami".
Największe marzenie Brönnera polegałoby na stworzeniu centrum berlińskiej kultury, podobnie jak Lincoln Center w Nowym Jorku. "W ich procesach rozwojowych powinny być przestrzegane różne dyscypliny, takie jak jazz, taniec, balet, fotografia, wolne od interesów ekonomicznych." Ale potrzebował dużo pieniędzy i wsparcia - nawet państwowego. Wygląda na to, że Till Brönner spędzi dużo życia, pozostając misjonarzem jazzu.

Galeria | Okładka czasopisma kulturalnego w sztuce